nigdy nie było i nigdy nie będzie tak pięknie jak jest teraz. otwiera się przede mną droga. moge pójść tam gdzie zawsze chciałam iść. stać się kimś, kim zawsze chciałam się stać. oto nowe zycie. czuję jak wzbiera we mnie miłość i duma. oto czas decyzji. ruszam w podróż.oto początek wspaniałej przygody. jestem gotowa.
Blog > Komentarze do wpisu

Życzenia PrzedŚwiąteczne

 

Poczułam Święta i smutek związany z tym , że będą one dla mnie w tym roku szczególnie... smutne.

Z pewnych powodów.

Jest pózno, zaszło we mnie zjawisko tzw przeuczenia. Poczułam zmęczenie. Postanowiłam przewietrzyć pokój i swoje myśli. I kiedy tak stanęłam przy otwartym oknie i poczułam chłód zimowej nocy ogarnęło mnie uczucie wielkiego szczęścia.

Już niebawem spotkam się z Rodziną która jest dla mnie tak bardzo ważna, spotkam się jak co roku z Tradycją, z Wartościami które w wielkim mieście tracą znaczenie.Spotkam się z ciszą Kościoła. Znów poczuję wielkie wzruszenie patrząc na twarze moich najbliższych , twarze zmieniające się , ale wziąż tak bardzo kochane.

Święta Bożego Narodzenia to dla wielu z nas szczególny okres. To czas gdy wiara w narodziny Jezusa przepełnia nasze dusze wiarą - że po coś tu jesteśmy na tej ziemi, że jakiś sens to wszystko ma.

Jak co roku niektórzy z nas postawią sobie pytania o ten sens, zapłaczą lub zaśmieją się nad swoim zyciem, popatrzą na swoje rodziny albo na samotne odbicie w lustrze.

Niektórzy uparcie będą tkwić w nieswiadomości, kupując prezenty, gotując i sprzątając by w Święta, zjeść, rozpakować paczki od nieistniejącego Św Mikołaja , poleżeć przed telewizorem a potem rzucić jak co roku : „jak te Święta mnie zmęczyły”

Będą i tacy którzy uparcie powtórzą po raz któryś „w tym roku będzie inaczej”

Będą i tacy – i do nich ja się zaliczam – którzy będą chcieli zbliżyć się bardziej do Boga i do Świętego spokoju duszy.


Co zrobić żeby czas świętowania był szczególny. Może spróbujmy poćwiczyć.

Wyobrażmy sobie, że już w tej chwili są Świąta. Szybka odpowiedz – czego jeszcze nie mamy przygotowanego?

Może siebie?

I nie o strój tu idzie, bardziej o wystrój naszego wnętrza.

Stańmy przed lusterkiem , popatrzmy sobie w oczy i wyobrazmy, że dzielimy się opłatkiem sami ze sobą i złóżmy sobie życzenia. Nikt nie słyszy. Spróbujcie. Może będą to po raz pierwszy życzenia szczere i wydobyte z głębin nas? Może spróbujmy , tak zupełnie bez wstydu zrobić sobie rachunek sumienia. Boicie się? Ja się boję. Boję się , że wyciągając brudy z najodleglejszych zakamarków siebie ,spłonę ze wstydu. Boję się, że uświadamiając sobie to co nieuświadomione będę musiała coś z tym zrobić, już drugi raz nie da się zamieść śmieci pod dywan. Będę świadoma , że tam są i już nigdy nie usnę.

Do dzieła! Przeciez powinniśmy w czasie Świąt czuć się świątecznie.


I jeszcze ten Nowy Rok! Który to już raz noworoczne postanowienia nie zostaną spełnione? A może lepiej nic nie postanawiać . Nic, oprócz oczyszczenia siebie. Gruntownie. Wiadomo, że nie da się być tak zupełnie czystym, kryształowym , bez pyłku. Ale chyba te wielkie kłęby brudu można jakoś pozdejmować. Te posklejane kłamstwem kości przeczyścić? Te pozszywane naprędce żyły porozpruwać i na nowo zczepić. Tym razem solidnie. A serce? Jak się ma wasze serce? To, że bije nie zmienia faktu , ze może być zranione . Przyjrzyjcie się.

Jeszcze układ nerwowy. Do wymiany!


Moi Kochani Czytający.

Życzę Wam spokoju w przygotowaniu się do Świąt

Pamiętajmy, że to szczególny czas a taki najlepiej wykorzystać na szczególne rzeczy nawet kosztem największej ilości światełek w ogródku, najczystszych okien na osiedlu, czy największego karpia.




Z poważaniem.

Szczególne uśmiechy dla Agniechy ;-) znalazłam Wenę!! Dziękuję.

niedziela, 09 grudnia 2012, astamate